WYPAD NA ZAKUPY DO ZAANDAM - HOLANDIA PART#2

Witajcie!

Tym razem na celowniku kolejna holenderska miejscowość oddalona około 10km od Amsterdamu - Zaandam. Jeździliśmy tam zazwyczaj na odzieżowe zakupy, ponieważ mają ciekawą i ładną galerię handlową, która jest na świeżym powietrzu, a pomiędzy jej jedną, a drugą częścią przepływa kanał. Niespotykana, oryginalna. Ja oczywiście startowałam do mojego ulubionego sklepu w NL - Primarka. Jeżeli ktoś przyjedzie do Amsterdamu na wycieczkę, warto zwiedzić to miejsce, jeżeli nawet nie na zakupy, to żeby zobaczyć jak tam ładnie i zjeść coś dobrego. To było akurat miejsce, w którym jadłam najlepszy zestaw fish&chips w życiu.


Trzymajcie się i do następnego,
Ania :)


2 komentarze:

  1. ALe tam fajnie, uwielbiam posty z podróży i miejsc, których nie znam.

    OdpowiedzUsuń
  2. ale śliczne zielone budynki i to jedzonko mniam mniam :)
    Kaśka

    OdpowiedzUsuń

Wszystkie chamskie i wulgarne komentarze nie są tu mile widziane. Nie bawię się w obserwowanie za obserwowanie. Dziękuję za każdy komentarz. Pozdrawiam :)